Agroturystyka i... etykaFirmy 

Agroturystyka i… etyka

Etyka, to może niezbyt fortunne słowo, chociaż i w wypadku gospodarstwa agroturystycznego warto jest je mieć na uwadze. Idzie tu zarówno o etykę gospodarzy, jak i gości, choć przede wszystkim tych pierwszych.

Jakie błędy popełniają gospodarze

Najbardziej znane polskie stowarzyszenie zrzeszające właścicieli gospodarstw agroturystycznych ma swojej nazwie również i te słowa “Gospodarstwa gościnne”. Może nie każdy się nad tą nazwą dłużej zatrzymuje, ale słowo “gościnne” już coś sugeruje. Mówi o klimacie, z którym należy kojarzyć agroturystykę.

Tyle, że gościnność możemy pojmować różnie. Dla jednych będą to niezbędne wygody i podstawowa – by tak rzec – uprzejmość, inni (zwłaszcza niektórzy gospodarze) gościnność, niestety, uzupełniają wylewnością.

I to drugie bywa drażniące, bowiem nie jest rzadkością spoufalanie się gospodarzy z gośćmi. Natomiast gość gospodarstwa agroturystycznego powinien mieć wybór pomiędzy prywatnością a większym kontaktem z gospodarzem. Niemała grupa miłośników pobytów w agroturystyce szuka po prostu odizolowania się od zgiełku, a także większych spotkań towarzyskich. Z agroturystyką mocno kojarzą się kolejne dwa słowa – prywatność i spokój.

W tym wypadku jednym z podstawowych błędów niektórych właścicieli gospodarstw agroturystycznych jest praktykowanie wspólnych posiłków z gośćmi. Podstawą powinna być dyskretna obsługa bez narzucania swojej obecności. Oczywiście gość może zaprosić gospodarza do wspólnego posiłku. Mimo to ten raczej powinien tego kulturalnie unikać.

Kolejny błąd związany jest z ofertą gospodarstwa, co czasem sprowadza się do szczegółowego planu dnia. Jeśli to nie jest gospodarstwo mocno sprofilowane, na przykład na naukę jazdy konnej, to gość powinien mieć możliwość omijania propozycji programowych.

I wreszcie błąd zniechęcający wielu gości – to krytyka przez gospodarzy pobliskiej konkurencji agroturystycznej.

Zatem na czym zatem powinna głownie polegać gościnność gospodarstwa agroturystycznego, pomijając podstawowe wygody? Przede wszystkim na umiejętności łączenia dyskretnej opieki nad gośćmi  z zapewnieniem im prywatności.

A co kiedy gość…?

GGoście gospodarstwa agroturystycznego bywają różni. Są i tacy, którym bez względu na miejsce zawsze coś się nie podoba. Bywa, że pojawiają się rodziny z niegrzecznymi, hałaśliwymi dziećmi. Wtedy gospodarzowi nie pozostaje nic innego jak zachować się asertywnie nie robiąc dobrej miny do złej gry. Oczywiście jest w tym jakieś ryzyko (na przykład antyreklamy ze strony gości) ale nie można pozwalać sobie  wchodzić na głowę.

Zapraszamy do gospodarstwa Konstantów – agroturystyka mazowieckie

Fot.: Agnieszka Bil

Related posts

Leave a Comment